Nie czujesz się milenialsem, choć metryka podobno mówi inaczej? My też mamy z tym pewien problem.
W tym odcinku próbujemy sprawdzić, co właściwie znaczy dziś słowo „milenials” i dlaczego coraz częściej brzmi nie jak opis pokolenia, ale gotowa opowieść o człowieku.
Bo kiedy ktoś mówi „milenials”, łatwo od razu dopowiedzieć sobie resztę: lata 90., stare bajki, pierwszy internet, nostalgia, mieszkanie nie do kupienia, praca bez stabilności i dorosłość, która podobno wciąż nie przyszła. Tylko czy to naprawdę wystarcza, żeby opisać ludzi, którzy dorastali w bardzo różnych warunkach?
Rozmawiamy o byciu między światem bez internetu a światem, w którym internet jest właściwie wszędzie. O nostalgii, która bywa czuła, ale czasem robi z człowieka własne wspomnienie. O tym, dlaczego etykiety pokoleniowe mogą pomagać nazwać wspólne doświadczenia, ale nie powinny zastępować całej historii.
Jest też o Gen Z, o powracającym zarzucie lenistwa, o pracy, mieszkaniach, kosztach życia i o tym, że być może ludzie nie odrzucili dorosłości, tylko próbują wejść w nią w znacznie trudniejszych warunkach niż wcześniejsze pokolenia.
Co znajdziesz w odcinku:
• Dlaczego „milenials” nie każdemu pasuje
• Czy pokolenia są wspólnotą, czy raczej wygodnym uproszczeniem
• Jak wyglądało dorastanie między analogowym dzieciństwem a cyfrową dorosłością
• Dlaczego nostalgia za starym internetem to coś więcej niż wspominanie GG
• Co naprawdę kryje się za hasłem „młodzi nie chcą dorosnąć”
• Dlaczego podobne stereotypy wracają dziś wobec Gen Z
• Co Młoda Polska może powiedzieć o naszym zmęczeniu nowoczesnością
A Ty? Czujesz się milenialsem, zetką, kimś pomiędzy - czy po prostu nie masz potrzeby, żeby opisywać siebie w ten sposób?